o wszystkim (Reklama: Lokaty ,pożyczka bez bik , Zakłady bukmacherskie )

Nie było nawet okien, na których można by było rozwiesić te firanki. Pomieszczenie, w którym przebywaliśmy, miało sześć metrów długości i cztery i pół metra szerokości. Podłogę tworzyły surowe sosnowe deski; wszelkie zamknięcia otworów były wykonane z kilku drewnianych płyt, przełożonych korkiem izolującym od zimna. Ściany wewnętrzne pomalowano zieloną farbą olejną, a ich górną część oraz sufit wyłożono grubą aluminiową blachą wypolerowaną jak lustro, by w maksymalnym stopniu odbijała światło i ciepło. Cieniutka warstwa lodu pokrywała stale górną część ścian oraz najbardziej oddalony od naftowego pieca fragment sufitu. Podczas szczególnie ciężkich nocy, takich jak obecna, lód powlekał cały sufit, łącząc się z wiecznie oszronionymi oknami. Do naszego domu prowadziło dwoje drzwi. Były umieszczone po obu stronach baraku. Jedne wychodziły na pomost, a drugie wiodły do tunelu, gdzie magazynowaliśmy naszą żywność, benzynę, naftę, akumulatory, generator do radia, środki wybuchowe, służące do doświadczeń sejsmicznych i glacjologicznych, oraz tysiące innych drobnych przedmiotów.

(Reklama: , Tatry , www.fws.pl )