o wszystkim (Reklama: ,, )
Czy długo już latacie razem? Tak stwierdziła lapidarnie. Jego głowa… Co pan o niej myśli? Później. Teraz chcę obejrzeć pani plecy. Obejrzeć co? Pani plecy powtórzyłem cierpliwie. Pani ramiona. Wydaje się, że odczuwa pani ból. Rozwieszę koc, który posłuży za parawan. Nie, nie! Bardzo dobrze się czuję odpowiedziała cofając się. Niech pani nie będzie idiotką, kochanie Maria le Garde w jakiś przedziwny sposób umiała nadać właściwy ton swojemu głosowi. On jest naprawdę lekarzem. Nie! Wzruszyłem ramionami i podniosłem do ust kieliszek koniaku. Zwiastuni złych nowin są zawsze niechętnie widziani. Jej reakcja na moją propozycję była dla mnie zupełnie zrozumiała. Możliwe, że jej kontuzja ograniczała się tylko do kilku siniaków. Odwróciłem się do moich rozbitków. Stanowili niezwykle ciekawą grupę. Mężczyźni w letnich garniturach i kobiety w lekkich sukniach przedziwnie prezentowali się na tle baraku, który w niczym nie przypominał cywilizowanego świata, nie zapewniał przyjemności ani dostatku i w którym wszystko koncentrowało się wokół jednego: przeżycia w mroźnej Arktyce. Nie było foteli, krzeseł, tapczanów, tapet na ścianach, regałów z książkami ani firanek.

(Reklama: , last second , teksty piosenki )
